Muszę przyznać, że nigdy nie stawiałam przed sobą dylematu, czy na wakacje można jechać z dziećmi czy nie. Od urodzenia obydwojga było dla nas jasne, że nie zmieniamy swojego trybu życia i jeździmy z maluchami. Tak naprawdę żeby mieć udany wyjazd z dzieckiem, wystarczy odrobina chęci, kilka operacji logistycznych i pozytywne nastawienie - dzieci przyzwyczajają się szybko do każdej sytuacji i to raczej my, dorośli, robimy więcej problemów, niż cała sytuacja jest warta. Dzieciaki do szczęścia potrzebują szczęśliwych rodziców. No dobra, więc jak się zabrać za taki wyjazd?
1. Przygotuj potrzebne dokumenty.
Pierwsza zasada - ważne paszporty lub dowody osobiste musicie mieć wszyscy, zanim dokonacie rezerwacji. W Europie ważny dokument to przynajmniej 3 miesiące do jego wygaśnięcia. Poza Europą bywa różnie, ale najlepiej jest mieć zapas co najmniej 6 miesięcy. Każdemu, nawet 3-miesięczniakowi możecie wyrobić paszport, po prostu trzeba zrobić odpowiednie zdjęcie i złożyć dokumenty w urzędzie miasta, gdzie jesteście zameldowani.
2. Wybór czasu wyjazdu.
To jest bardzo ważne, szczególnie z małymi dziećmi. Jeżeli macie w głowie plaże i ciepłe miejsca, nie polecam wakacji w sezonie. Dopóki dzieci nie chodzą do szkoły, możecie spokojnie wybrać daty poza lub przed wysokim sezonem. Ceny są niższe, mniej ludzi i co najważniejsze - mniejszy upał, co w przypadku dzieci jest ważne. Lepiej jest mieć gwarancję pogody i średnią temperaturę 25 stopni niż 33 stopnie i palące słońce. Ja z maluchami jeździłam w październiku na znane europejskie wyspy i nigdy nie trafił nam się nawet jeden dzień deszczu. Plaże mieliśmy tylko dla siebie, ceny były o 40% niższe i nie musieliśmy wystawać w kolejkach w sklepach i znanych atrakcjach.
Masz dzieci w wieku szkolnym? Jeśli uciekasz przed upałami, znajduj kierunki, gdzie temperatura nie wzrasta znacząco w sezonie - Wyspy Kanaryjskie, Madera, Azory, północna część Jeziora Garda, północna część Hiszpanii, kraje skandynawskie. Jednak jeśli kochacie wysokie temperatury, świat stoi dla Was otworem!
3. Wybór miejsca.
Niby łatwe, ale właśnie ten punkt zabiera mi zawsze najwięcej czasu. Bo niby wybieram Hiszpanię lub Grecję ale tam plaże są różne. Ja z dziećmi szukam zawsze takich z łagodnym spadkiem do morza. Niektóre plaże Costa Brava na przykład mają piękne plaże z drobnymi kamyczkami, jednak po zrobieniu jednego kroku w morzu jest uskok, gdzie woda zakrywa dorosłego człowieka, więc dzieci nie mogłabym tam puścić i spokojnie patrzeć jak się bawią.
Polecam więc szukać miejsc do plażowania z łagodnym zejściem do morza, a w górach z rodzinnymi, krótkimi i mało wymagającymi szlakami w pobliżu. Kwestia wyżywienia też jest ważna. I tu moja opinia jest stała i nikt mnie nie przekona do innej: kupujcie zawsze miejsce noclegowe z wyzywieniem HB lub HB+. Co to jest HB? Half Board to śniadania z napojami i obiadokolacje, a HB+ to śniadania i obiadokolacje z darmowym piciem bez ograniczeń również wieczorem. Już nie raz przekonałam się na własnej skórze, że podczas rodzinnego wyjazdu brak jedzenia na czas to fochy, płacz i kłótnie - człowiek głodny, człowiek zły. Dlatego warto, szczególnie z dziećmi, zapewnić sobie stałe posiłki rano i wieczorem, a cały dzień przeznaczać na wycieczki i zabawy. Dla osób mało poruszających się, warto pomyśleć nad opcją all inclusive. Znalezienie dobrego miejsca z wyżywieniem to naprawdę połowa sukcesu! Później może być już tylko lepiej.

Miejsce noclegowe z basenem. Niby coś dodatkowego, jednak gdy Twoje dziecię kończy już 2 latka, nic nie ucieszy go tak bardzo jak kąpiel w basenie. Często łapiemy się za głowy, jak mało jest im do szczęscia potrzebne. Po całym dniu w górach lub na plaży, tylko pytają, kiedy wejdziemy do basenu - i to jest też taka motywacja dla nich, że jeśli zrobią coś dla nas, dorosłych, my też pójdziemy z nimi na basen - zawsze działa - na każdy wiek.
4. Wybór środka transportu.
Zależy, gdzie zaplanowaliście wyjazd. Nie polecam z dziećmi dystansów dłuższych niż 1200/1300 km w jedną stronę, a i tak taką odległość my zazwyczaj dzielimy na dwa dni i szukamy miejsca noclegowego gdzieś w połowie. Wakacje samolotem polecam na wyspy europejskie, do Hiszpanii, Francji i Włoch, Albanii, Macedonii i Czarnogóry.
Autem warto wybrać się do północnych Włoch, Chorwacji, Austrii i Słowenii - to naprawdę świetna przygoda, szczególnie, że trasy u naszych zachodnich sąsiadów są naprawdę szybkie.
5. Wybór operatora turystycznego.
Tutaj Wam mało pomogę, wszystko zależy, czy chcecie ten wyjazd zorganizować sami, czy zlecacie znalezienie wycieczki agentowi lub touroperatorowi turystycznemu. Ja bukuję czasami przez takie portale jak booking.com, a czasami korzystam z pomocy TUI, Travelplanet lub mniejszych biur podróży, czasami dzwonię po hotelach sama.
6. Rezerwacja i opłaty.
Kiedy najlepiej rezerwować? Nie mam złotego środka. Ja często zapisuję się do newsleterów ważnych dla mnie biur i firm lotniczych i poluje na okazje. Czasami zamawiam first minute, czasami last minute, czasami w okresie promocji. Wellnest. pl powstał właśnie z potrzeby kontroli promocji i okazji więcej niż jednej firmy turystycznej. Polecam zapłatę za wakacje jeszcze na długo przed wyjazdem. Dodatkowo po zakupie pamiętaj o wykupieniu ubezpieczenia turystycznego dla całej rodziny! Więcej znajdziesz w tym poście.
7. Zaczerpnij informacji.
Jeśli wiesz już, gdzie jedziesz. warto poczytać na blogu o miejscu, do którego się wybierasz. Zakupić przewodnik. Popytać znajomych, może ktoś da Ci cenne wskazówki co do dojazdu lub ciekawych atrakcji w pobliżu miejsca zamieszkania? Przeglądaj zdjęcia na Instagramie i profil miejscowości na Facebooku, to na pewno pomoże Ci wyobrazić sobie miejsce, do którego się udajecie.
8. Zrób listę rzeczy do spakowania.

Taka lista oszczędza czas i nerwy. W zależności od wieku dzieci, będzie się na pewno różnić. Z takich najważniejszych, na pewno musisz pamiętać o podstawowych lekach i termometrze, kremie do opalania o wysokim faktorze, kremie przeciw insektom i łagodzącym skutki ugryzień komarów, ważne jest też zabranie ze soba kompletu plastrów. Pamiętaj też o chociaż jednym ciepłym swetrze, kurtce przeciwdeszczowej, załadowaniu kiilkoma filmami tabletów dzieci - to naprawdę pomaga podczas podróży. Jeżeli jedziesz nad morze zabierz motylki, kółko do pływania lub/i materac oraz chociaż jedną grę planszową. To wszystko łatwo zmieści się do walizki, a zakup na miejscu często wiąże się z wydatkiem 100% wyższym niż w miejscu zamieszkania.
9. Weź urlop na czas.
Niby oczywiste, ale znam przypadki, że osoby rezerwowały wycieczkę, a później odmawiały wyjazdu, bo nie dostały urlopu. Poza tym warto wziąć urlop na jeden dzień przed wyjazdem i po powrocie zostawić sobie jeszcze chociaż jeden dzień, zanim wrócisz ponownie do pracy. Taki dzień przed i po wakacjach zaoszczędzi Ci pośpiechu i stresu. Spróbuj raz, a będziesz robić tak zawsze.
10. Przed wyjazdem zjedzcie coś razem bez pośpiechu i sprawdżcie dokumenty.
Chyba wspomniałam już w poprzednim punkcie, że gdy jesteśmy głodni, jesteśmy źli - więc lepiej naprawdę zjeść cokolwiek - banana, brzoskwinię, jogurt lub jeśli macie ochotę - pełne śniadanie lub kolację - w zależności o której wyjeżdżacie czy wylatujecie. Poza tym przed wyjściem z domu sprawdźcie, czy zabraliście wszystkie paszporty i potwierdzenia rezerwacji.
Najlepiej wyznaczyć już wcześniej jedną dorosłą osobę, która będzie odpowiedzialna za sprawdzenie i zabranie wszystkich dokumentów.
To są moje podstawy wyjazdu. Jeżeli macie inne, podzielcie się koniecznie!
This thread has been closed from taking new comments.
Komentarze (0)